Dbaj o klientów, a będą Cię nosić na rękach

Stracić klienta można bardzo szybko, a odzyskać go to wręcz karkołomne zadanie. Dlatego warto każdy sygnał, znak czy wiadomość od niego wysłaną traktować poważnie i natychmiast reagować. Jeśli to zlekceważysz stracisz nie tylko jednego klienta, ale i dziesięciu następnych. Dlaczego? 

Załóżmy dla przykładu pewną sytuację. Jesteś właścicielem warsztatu samochodowego, który obsługuje stałych klientObsługa klienta w sklepie w najlepszym wydaniu. Czytaj więcej ... »ów plus tych, którzy w jakiś sposób do niego trafili, a to za pomoc"Mówiący" notatnik Sprzedawcy. Czytaj więcej ... »ą reklamy zewnętrznej czy znaleźli numer telefonu w Internecie, bo poszukiwali pilnie mechanika w tej okolicy. Aby się utrzymać na rynku, przy silnej dominacji sieci warsztatów szybkiej obsługi, które przyciągają do siebie coraz większe rzesze kierowców, musisz walczyć o każdego z nich, w przemyślany sposób i w żadnym wypadku nie możesz pozwolić sobie na stratę – klienta i dochodów. Przyjrzyjmy się dalej, co następuje.

Do warsztatu próbuje dodzwonić się potencjalny klient, który pilnie potrzebuje pomocy. Czeka z niecierpliwością na informacje, czy masz wolny termin, a najlepiej gdybyś od razu go przyjął. Tymczasem telefonJak rozmawiać z klientem przez telefon aby umówić się na spotkanie. Czytaj więcej ... » dzwoni i dzwoni, a Ty, ani twój kolega-współpracownik, jesteście tak pochłonięci pracą, że nie słyszycie sygnału przychodzącego połączenia. Najprawdopodobniej zagłuszyło go radio, bądź drzwi do biura, w którym znajdował się aparat były zamknięte. Co dzieje się dalej – właśnie straciliście nie jednego, a co najmniej dziesięciu klientów. Z dużą dozą prawdopodobieństwa Twój niedoszły kontrahent wykręci kolejny numer i zadzwoni w inne miejsce, a Ciebie zapamięta jako mało wiarygodnego i nie szanującego innych, zadufanego kierownika – szefa, któremu nie zależy na zarobku i na pomocy innym. Tak może być.

A gdybyśmy cofnęli się jeszcze w czasie, do momentu w którym usłyszałeś telefon, bo jesteś profesjonalistą i zawsze masz go przy sobie, ale nie zdążyłeś go odebrać. Co powinieneś zrobić dalej? Po prostu – oddzwonić, zapytać jakJak budować relacje z klientem - 14 sekretnych praw. Czytaj więcej ... » możesz pomóc i zaproponować rozwiązanie problemu który się pojawił, najszybciej jak to możliwe, jeszcze tego samego dnia, albo może za 2-3 godziny? Jak myślisz, jak to zadziała? Klient zgodzi się? Ucieszy? Przyjedzie do Ciebie?

Po pierwsze, będzie miło zaskoczony, że oferujesz mu pomoc, że oddzwoniłeś i że zależy ci na nim. Właśnie zdobyłeś pierwsze punkty. Na kolejne musisz zapracować sam – wywiązać się jak najlepiej potrafisz z przyjętego do realizacji zadania. Jeśli zadbasz o to, by cały proces przebiegł sprawnie, masz prawie 100% pewność, że klient do Ciebie wróci – gdy będzie ponownie potrzebował pomocy. Co więcej, zareklamuje Twoje usługi dalej – wśród znajomych, kolegów i postronnym osobom, które spotka. To najlepszy i najtańszy sposób reklamy. Na wyniki nie będziesz musiał długo czekać.

Podany przykład ilustruje, jak łatwo jest stracić renomę czy uznanie, na które pracuje się latami, ale i też pokazuje, jak wiele można zyskać troszcząc się o każdy kontaktObiekcje klientów - Jak sobie z nimi radzić? część 2. Czytaj więcej ... », o każdego klienta i to w zupełnie normalny sposób – tak jak się tego oczekuje, tak jak my tego oczekujemy i tak jak Ty tego oczekujesz. W końcu właściciel zakładu też będzie potrzebował czyjejś pomocy, zadzwoni i w zależności jak zostanie potraktowany i obsłużony, wystawi ocenę innym – innej firmie, jej pracownikom i oferowanym usługom.

Koło cały czasZarządzanie czasem w czterech prostych krokach. Czytaj więcej ... » się toczy i nie ważne, czy jesteś właścicielem firmy, pracownikiem działu sprzedażCzego pragną klienci? . Czytaj więcej ... »y i obsługi klienta, menadżerem czy osobą wykonującą inny zawód pamiętaj, że i Ty jesteś oceniany, a  inni wystawią ci opinię na jaką zasługujesz. A jeśli robisz to „coś” dobrze, ludzieKierowanie ludźmi - Co wyróżnia dobrego menedżera?. Czytaj więcej ... » będą nosić Cię na rękach. Nie wierzysz?